Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Winicjusz Oleszczak: „Chcemy poprawić miejsce w tabeli”

LUBELSKA IV LIGA. Dziś Łada 1945 Biłgoraj rozegra pierwszy w tym sezonie mecz o ligowe punkty. O godz. 17 zmierzy się na wyjeździe z Lewartem Lubartów. W marcu tego roku Łada wygrała w Lubartowie 2:0 (1:0). Teraz też zamierza zdobyć pełną pulę. – Ostatni mecz z Lewartem był dla nas udany, ale wcześniej różnie bywało. Będę zadowolony z remisu, bo boisko w Lubartowie to „ciężki teren”, ale oczywiście będziemy walczyli o zwycięstwo – mówi prezes Łady Winicjusz Oleszczak, którego poprosiliśmy o podsumowanie letnich przygotowań biłgorajskiego zespołu do rozgrywek.

 

Poprzednie rozgrywki w IV lidze Łada 1945 Biłgoraj zakończyła na ósmym miejscu. Teraz zarząd stawia drużynie wyższe wymagania. – Chcemy poprawić swoje miejsce w tabeli – zdradza plany na ten sezon prezes Łady Winicjusz Oleszczak.

Jego zdaniem okres przygotowawczy napawa optymizmem. Co prawda z frekwencją na zajęciach różnie bywało, podobnie w meczach kontrolnych trener Ireneusz Zarczuk nie zawsze miał do dyspozycji optymalną kadrę, ale prezes Winicjusz Oleszczak nie robi z tego powodu tragedii. – W każdej drużynie jest tak samo. To piąty poziom rozgrywkowy. Trudno od chłopców wymagać, by nie jeździli na jakiś zarobek w sezonie letnim, nawet za granicę. Każdy gdzieś pracuje, dlatego tak wychodzą te przygotowania do rozgrywek. Może jedynie Hetman Zamość ma bardziej ustabilizowaną sytuację kadrową w okresie przygotowawczym. W naszym przypadku zakontraktowanie rzeszy „obcych ” zawodników za pieniądze, by utrzymywali się tylko z gry w piłkę nożną, nie wchodzi w rachubę. Nie na tym poziomie rozgrywek – mówi prezes Winicjusz Oleszczak.

Ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem rozgrywek potwierdził, że Łada jest dobrze przygotowana do czwartoligowej rywalizacji. Po całkiem niezłej grze zespół z Biłgoraja wygrał na własnym stadionie 3:0 (0:0) z Janowianką Janów Lubelski. Gole strzelili młodzi Paweł Nawrocki i Michał Skubis oraz doświadczony Jurij Perin. – Jesteśmy w klubie zadowoleni ze sparingów. Wygraliśmy m.in. z Sokołem Sieniawa, który jest silnym zespołem czwartoligowym. Przegraliśmy za to z Orłem Przeworsk, ale na usprawiedliwienie tej porażki powiem, że w celach szkoleniowych próbowaliśmy innej koncepcji gry, i to się zemściło w drugiej połowie – mówi prezes Winicjusz Oleszczak.

Dokonane latem transfery szef Łady uważa za udane. – Paru ciekawych zawodników żeśmy zakontraktowali. Utrzymaliśmy w kadrze Michała Mielniczka. Wcześniej był wypożyczony, teraz pozyskaliśmy go na zasadzie transferu definitywnego. Paweł Sobótka został z nami, też był wypożyczony, ale po sezonie stał się wolnym zawodnikiem, więc podpisał deklarację gry u nas. Doszedł Paweł Nawrocki – młody, 18-letni perspektywiczny piłkarz z Włókniarza Frampola. Z Hrubieszowa przyszedł Iwan Oleksiuk. Został Jurij Perin, choć zanosiło się na jego odejście. Nie wyszedł nam tylko jeden transfer. Nie udało nam się ściągnąć jedynie Roberta Widza. W ostatniej chwili się rozmyślił i został w Janowiance. Jedno nieudane podejście nie przekreśla jednak całych transferów. Można je uznać za udane – twierdzi Winicjusz Oleszczak.

Dziś Łada 1945 Biłgoraj rozegra pierwszy w tym sezonie mecz o ligowe punkty. O godz. 17 zmierzy się na wyjeździe z Lewartem Lubartów. W marcu tego roku Łada wygrała w Lubartowie 2:0 (1:0). Teraz też zamierza zdobyć pełną pulę. – Ostatni mecz z Lewartem był dla nas udany, ale wcześniej różnie bywało. Będę zadowolony z remisu, bo boisko w Lubartowie to „ciężki teren”, ale oczywiście będziemy walczyli o zwycięstwo. W Lubartowie spodziewam się zaciętości w grze, piłki nie tyle ofensywnej, co dojrzałej. Nasi chłopcy już coś osiągnęli w IV lidze, można od nich więcej wymagać. Trudno powiedzieć, jak będzie, bo to pierwszy mecz w tym sezonie – mówi prezes Winicjusz Oleszczak.

MaSzt
sobota, 12 sierpnia 2017

WARTO PRZECZYTAĆ TAKŻE

Skarbnica kibica Łady 1945 Biłgoraj

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: