Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

„Ultrabogaty biznesmen” z Biłgoraja i jego dzieło w konkursowym dyktandzie z błędem

Grono 49 uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnajzalnych z powiatu biłgorajskiego próbowało w piątek, 24 marca rozgryźć „Żółtego orzecha”, czyli poprawnie napisać dyktando w osiemnastej edycji konkursu ortograficznego, zorganizowanego przez Regionalne Centrum Edukacji Zawodowej w Biłgoraju. Pierwsze miejsce wśród gimnazjalistów zajęła Małgorzata Radomska z Samorządowego Zespołu Szkolnego we Frampolu, a spośród uczniów szkół ponadgimnazjalnych najlepszą znajomością zasad ortografii wykazała się Patrycja Otfinowska z Zespołu Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju. Treść dyktanda finałowego została nadesłana do naszej redakcji. Zawiera istotny błąd edytorski.

 

Małgorzata Radomska z Samorządowego Zespołu Szkolnego we Frampolu oraz Patrycja Otfinowska z Zespołu Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju najlepiej napisały dyktando w ramach osiemnastej edycji powiatowego konkursu ortograficznego „Żółty orzech”. Konkurs przeprowadzony został w piątek, 24 marca, w Regionalnym Centrum Edukacji Zawodowej w Biłgoraju. Małgorzata Radomska okazała się najlepsza wśród uczniów gimnazjów. Drugie miejsce w tej kategorii zajęła Martyna Żarska z Gimnazjum w Aleksandrowie, a trzecie – Agata Dudek z Publicznego Gimnazjum w Lipinach Dolnych. Patrycja Otfinowska była najlepsza wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Na drugiej i trzeciej pozycji uplasowali się reprezentanci Liceum Ogólnokształcącego im. ONZ w Biłgoraju, odpowiednio Michał Jezierski i Agata Bodys. Wyróżnieni zostali także: Paulina Krawczyk z ZSBiO w Biłgoraju, Bartłomiej Pułapa z ZS w Majdanie Starym i Patryk Obszański z RCEZ w Biłgoraju.

Najlepsi otrzymali nagrody w postaci książek. Laureatom wręczyli je wicestarosta biłgorajski Jarosław Piskorski i dyrektor RCEZ w Biłgoraju Jerzy Buczko. W konkursie finałowym startowało 49 uczniów z gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, z powiatu biłgorajskiego. Uczestnicy mieli do napisania dyktando autorstwa nauczycielki Teresy Kłosek z biłgorajskiego RCEZ. Treść dyktanda nawiązywała do „ultrabogatego biznesmena” z Biłgoraja Tadeusza Kuźmińskiego i realizowanego przez niego przedsięwzięcia, czyli budowy „Miasteczka na szlaku kultur kresowych”.

Poniżej publikujemy treść dyktanda konkursowego. Otrzymaliśmy je pocztą elektroniczną od rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Biłgoraju Magdaleny Szewczuk. Nie wiemy, czy jest to zapis dokonany przez autorkę dyktanda, czy kogoś innego. Zaskakujące jest to, że zawiera istotny błąd edytorski, dotyczący stosowania łączników i myślników. Chodzi o wyraz wieloczłonowy „polsko – żydowsko – tatarski”. Poprawnie należało napisać polsko-żydowsko-tatarski.

Warto zapamiętać, że łącznik, nazywany również dywizem, jest najkrótszą z poziomych kresek stosowanych w języku polskim. Znak ten stosujemy m.in. do oddzielenia członów wyrazów. Przykładowymi wyrazami wieloczłonowymi, zawierającymi łącznik są: biało-czarny, Czechowice-Dziedzice i Scheuring-Wielgus. Łącznik stosujemy także w numerach telefonów, ISBN, kodach pocztowych i innych tego typu zapisach cyfrowych. Ważne jest to, że łącznik nigdy nie jest otoczony spacjami.

Z kolei myślnik jest najdłuższą z poziomych kresek. Znak ten stosujemy do: zapisu dialogów, wyodrębniania zdania wtrąconego, wydzielenia fragmentu zdania, oddzielenia wyrazów o przeciwnych znaczeniach oraz zamiast półpauzy. Przed i po myślniku zawsze stawiamy spację. Przykład zastosowania myślinika: drugie miejsce w tej kategorii zajęła Martyna Żarska z Gimnazjum w Aleksandrowie, a trzecie – Agata Dudek z Publicznego Gimnazjum w Lipinach Dolnych. Chociaż zasada stosowania łączników i myślników jest bardzo prosta, to jednak zapominają o niej nawet osoby zawodowo zajmujące się redagowaniem treści.

 

XVIII EDYCJA POWIATOWEGO KONKURSU ORTOGRAFICZNEGO „ŻÓŁTY ORZECH”

TREŚĆ DYKTANDA FINAŁOWEGO

Miasteczko ze snu i marzenia

Mgły podnoszą się z łęgów i mlecznobiałym oparem rozpełzają nad brzegami leniwie płynącej Białej Łady. Dzień wstaje niespiesznie, wydobywając z półcienia kopuły i wieże świątyń. Jak korab z morza mgieł wyłania się sczerniały szczyt synagogi, skrzą w słońcu miedzianozłote kopuły cerkwi, stłumionym echem rozbrzmiewa kościelna sygnaturka. Trotuary z wolna zapełniają się przechodniami, otwarte na oścież drzwi kawiarenek zachęcają do wejścia, nęcąc zapachem świeżo zaparzonej kawy oraz drożdżowych bajgli.

Na ponadtrzydziestohektarowej przestrzeni budzi się do życia miasteczko jak ze snu. To urzeczywistnia się marzenie pochodzącego z Biłgoraja Tadeusza Kuźmińskiego. Ten ultrabogaty biznesmen od kilku lat bierze udział w realizacji nadzwyczajnego przedsięwzięcia – budowy „Miasteczka na szlaku kultur kresowych”, któremu patronuje powołana przez niego fundacja „Biłgoraj XXI”.

Biłgoraj na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku był prawdziwym miszmaszem kulturowym. Dziś ślady po polsko – żydowsko – tatarskich tradycjach znajdziemy w powstającym tu kompleksie. Cała nowo powstająca dzielnica będzie się składać ze zrekonstruowanych, przeważnie drewnianych budynków, spełniających funkcje mieszkaniowe i usługowe, a swoją architekturą nawiązywać do wielokulturowych miasteczek kresowych.

Na północnej pierzei rynku powstały już pokryte gontem podcieniowe domy podobne do tych, które stały choćby w przedwojennym Goraju czy Frampolu. Na krańcach zachodnich niebawem powstanie warzelnia rozsławiającego niegdyś Biłgoraj zielonego piwa. Centralną część rynku żydowskiego zajmuje urzekająca synagoga, rekonstrukcja spalonej przez Niemców siedemnastowiecznej świątyni spod Grodna na Białorusi. W domu Singera, wiernej kopii budynku, w którym mieszkał przed laty biłgorajski rabin, dziadek słynnego noblisty Izaaca Bashevisa Singera, będzie się mieścić jego muzeum. Na rynku polskim znajdzie się kościółek chrześcijański przeniesiony z Tworyczowa koło Szczebrzeszyna a wokół zostaną wzniesione oryginalne zagrody sitarskie oraz stylowa, kryta strzechą karczma. Ponadto na sztucznej wyspie ma stanąć cerkiew z Rudki koło Przemyśla, docelowo muzeum ikon,
a nieopodal meczet na wzór tego, jaki przed I wojną stał przy ulicy Dąbrowskiego. Korzystali z niego osiedli w mieście i niedalekiej Kocudzy Tatarzy krymscy. W wizji pomysłodawcy jest też zbór kalwiński. Pięć świątyń, symboli tego miasta różnorodności, strzec będzie jego harmonii i świadczyć o niecodziennej pasji jego twórców.

Nietuzinkowej idei przyświeca jeden cel – wskrzesić przeszłość, ocalić małomiasteczkową atmosferę, stworzyć miejsce nie tylko tętniące życiem, ale też ubogacające mieszkańców i gości swoją rozmaitością i różnobarwnością.

MaSzt
wtorek, 28 marca 2017
fot. nadesłane przez rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Biłgoraju Magdalenę Szewczuk

REKLAMA

akademia GOL

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: