Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Kryształ Werbkowice 2:2 (0:1). Kuriozalny „samobój” i kontrowersyjna czerwona kartka, czyli derby na remis

LUBELSKA IV LIGA. Ledwie mecz się rozpoczął, a Kryształ Werbkowice wygrywał w Tomaszowie Lubelskim z Tomasovią, bo kuriozalnego gola samobójczego strzelił sobie bramkarz Łukasz Bartoszyk. Przez całą drugą połowę zespół z Werbkowic musiał grać w dziesięciu, bo w czasie doliczonym do pierwszej połowy Bartłomiej Reszczyński ukarany został drugą żółtą kartką, która wśród gości wywołała protesty i niezadowolenie. Osłabiony Kryształ nie zachował w derbach Zamojszczyzny trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2 (0:1).

 

Do niedzielnych czwartoligowych derbów Zamojszczyzny Tomasovia Tomaszów Lubelski przystąpiła z nowym piłkarzem. Z Wisły Puławy wypożyczyła swojego wychowanka Bartosza Tetycha. 21-letni obrońca pięć sezonów spędził w Lechu Poznań (grał w zespołach młodzieżowych i kilka meczów w trzecioligowym zespole rezerw), w sezonie 2015/2016 awansował z Wisłą Puławy do I ligi. Na tym szczeblu rozgrywek występował przez pół sezonu, bo w rundzie wiosennej grał w Elanie Toruń, w III lidze. W swoim debiucie w pierwszym zespole Tomasovii Bartosz Tetych zagrał – zdaniem trenera Marka Sadowskiego – nieźle i zasłużył na wyróżnienie.

Z kolei w Krysztale Werbkowice zabrakło chorego napastnika Adriana Wołocha. A Stanisław Rybka, którego piłkarze Tomasovii obawiali się najbardziej, rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. – Doznał drobnego urazu. Naciągnął mięsień. Z tego powodu przez cały tydzień nie trenował. Baliśmy się, że nie wytrzyma całego meczu. Nie chcieliśmy ryzykować – wyjaśnia Robert Wieczerzak, trener Kryształu. Stanisław Rybka nie dostał zatem szansy na strzelenie gola na początku meczu, jak to uczynił w swoich dwóch poprzednich występach. Ale Kryształ szybko uzyskał w Tomaszowie Lubelskim prowadzenie, bo z pomocą przyszedł bramkarz Tomasovii Łukasz Bartoszyk. W trzeciej minucie próbował przechwycić dośrodkowaną piłkę, ta jednak wypadła mu z rąk. Próbował ratować sytuację, ale wyszło mu coś najgorszego – nie opanował piłki, tylko wepchnął ją do siatki.

Po zaskakującym objęciu prowadzenia Kryształ skupił się na obronie własnej bramki. – Pilnowaliśmy wyniku i czekaliśmy na możliwość wyprowadzenia kontrataków. Mieliśmy nawet dwie wyborne okazje do strzelenia drugiego gola. Tomasovia długo utrzymywała się przy piłce, ale klarowanych sytuacji pod nasza bramką nie miała – komentuje trener Robert Wieczerzak. W czasie doliczonym do pierwszej połowy Kryształ stracił Bartłomieja Reszczyńskiego. Prawoskrzydłowy ukarany został drugą żółtą kartką. Wykluczenie zawodnika czerwona kartką wywołało w ekipie z Werbkowic protesty i niezadowolenie. – Bartek faulował piłkarza Tomasovii, ale to przewinienie nie kwalifikowało się na drugą żółtą kartkę – twierdzi Robert Wieczerzak.

W końcu Tomasovia wyrównała. Gola strzelił Ireneusz Baran. Później goście wyprowadzili jednak skuteczną kontrę, więc gospodarze znów musieli odrabiać straty. Kilka minut później do remisu doprowadził Wojciech Gęborys. – Po wykluczeniu z gry Bartka nie pozostało nam nic innego, jak tylko się bronić i liczyć na jakąś kontrę. Jedna nam wyszła. Krystian Wołoch ładnie poklepał piłką ze Stasiem Rybką. Stasio strzelił gola, ale nie zdołaliśmy utrzymać tego prowadzenia. Przez całą drugą połowę musieliśmy grać w dziesięciu, a to miało znaczący wpływ na wynik. Mielibyśmy szansę na zwycięstwo, gdyby przyszło nam walczyć jedenastu na jedenastu – mówi trener Robert Wieczerzak.

Po trzech seriach meczów Kryształ jest w tabeli czwarty, a Tomasovia dziesiąta. Zespół z Werbkowic ma siedem punktów, zaś drużyna z Tomaszowa Lubelskiego – cztery. W następnej kolejce Kryształ zagra na własnym stadionie z Lewartem Lubartów (w sobotę, 26 sierpnia o godz. 12). Tomasovia wyjedzie do Końskowoli, by zmierzyć się z Powiślakiem (w niedzielę o godz. 16). Na zdjęciu Michajło Kaznocha, który tego lata przybył do Tomasovii właśnie z Kryształu.

 

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Kryształ Werbkowice 2:2 (0:1)

niedziela, 20 sierpnia 2017 Tomaszów Lubelski

SKŁAD TOMASOVII Łukasz Bartoszyk – Damian Szuta (73 Marcin Żurawski), Piotr Karwan, Michał Skiba, Bartosz Tetych – Nazar Melnyczuk (73 Michał Dudziński), Patryk Krosman (65 Michajło Kaznocha), Paweł Staszczak, Karol Karólak, Ireneusz Baran (80 Paweł Świątek) – Łukasz Mruk (60 Wojciech Gęborys)
TRENER Marek Sadowski

SKŁAD KRYSZTAŁU Robert Suchodolski – Paweł Musiał, Łukasz Śmiałko, Dawid Dobromilski, Krystian Wołoch – Bartłomiej Reszczyński (45 czerwona kartka), Paweł Ślusarz, Siergiej Borys (60 Stanisław Rybka), Andrzej Całka, Patryk Nieradko (60 Maciej Wójtowicz) – Szymon Nowak (75 Adrian Musiał)
TRENER Robert Wieczerzak

GOLE 0:1 Łukasz Bartoszyk 3 (samobójczy), 1:1 Ireneusz Baran 61, 1:2 Stanisław Rybka 70, 2:2 Wojciech Gęborys 72
ŻÓŁTE KARTKI Bartłomiej Reszczyński – dwie, Patryk Nieradko (Kryształ)
CZERWONA KARTKA Bartłomiej Reszczyński (Kryształ) – w 45 minucie za drugą żółtą
SĘDZIOWAŁ Paweł Tucki (Zamość)

MaSzt
poniedziałek, 21 sierpnia 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: