Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Stwórz razem z nami biłgorajską mapę układów

Prawo i Sprawiedliwość oraz Polska Razem Jarosława Gowina chcą ograniczyć liczbę kadencji prezydentów, burmistrzów i wójtów do dwóch. Jarosław Gowin zapowiada, że inicjatywa ustawodawcza w tej sprawie zostanie zgłoszona jeszcze w obecnej kadencji parlamentu. Pomysłodawcy tłumaczą, że chcą w ten sposób rozbić lokalne układy, cementowane od lat dzięki dostępowi do publicznych pieniędzy i stanowisk, a także możliwości „przekupywania” nimi całego miejscowego środowiska. Opozycja uważa, że w ten sposób PiS chce przejąć władzę w samorządzie. Lokalne „pajęczyny”, powstałe na bazie układów koleżeńskich, rodzinnych i partyjnych, to bardzo poważny problem w naszym kraju. My także walczymy z kolesiostwem, nepotyzmem i partyjniactwem. Jeśli nie jesteś obojętny na to, co się dzieje w naszym mieście i regionie, to pomóż nam stworzyć biłgorajską mapę układów.

 

W Biłgoraju i powiecie biłgorajskim nie brakuje osób, które – mimo braku stosownych umiejętności, kwalifikacji i perspektyw rozwoju, dostały posadę w budżetówce, bo w jakiś sposób były powiązane z miejscową elitą – koleżeńsko, rodzinnie lub partyjnie. Tymczasem wielu dobrze wykształconych i wykwalifikowanych, inteligentnych, pracowitych, kreatywnych i zaangażowanych społecznie biłgorajan wyjeżdża za granicę lub marnuje swój potencjał – ze stratą dla całego środowiska – na nieodpowiednim stanowisku. Kwestię lokalnych układów poruszałem już rok temu, w felietonie na łamach portalu Wydawnictwa „Izamarka”. Oto jego fragmenty:

Wielkim problemem Biłgoraja jest elita, a raczej grupa osób, która chce uchodzić za elitę – wyróżniać się i być uprzywilejowana. Elita nie wytworzyła się naturalnie, z jednostek najwybitniejszych, najzdolniejszych, najpracowitszych i najszlachetniejszych. Powstała na bazie układów koleżeńskich, rodzinnych i partyjnych. Z elitą nie można rywalizować na równych zasadach, nie można łatwo jej zmienić, trudno też stać się jej członkiem. Fory elicie dają publiczne pieniądze, stołki, etaty, do których przeciętny Kowalski nie ma dostępu, chyba że wkupi się w łaski elity, np. legitymacją partyjną. Analiza powiązań osób, zatrudnionych w biłgorajskich urzędach wręcz poraża. Tu córka, tam syn, tu żona, tam mąż, tu ciotka, tam szwagierka, tu kolega, tam członek PSL, PO, PiS lub innej kliki. Elita upycha swoich, gdzie tylko może i na różne sposoby pomaga im się wczepić do krwiobiegu, którym płyną pieniądze podatników. Ustawia konkursy, kreuje nowe etaty, ale wszystko w granicach prawa. Nepotyzm i kolesiostwo to znaki rozpoznawcze Biłgoraja. (…) Elitę kryją lokalne media. Jedni mają układ ze starostwem, inni z elitą miejską, jeszcze inni – z posłanką PiS. Być może układ, to za mocne słowo. Widoczne są jednak powiązania, zwłaszcza koneksje rodzinne. Swój swojemu nie zaszkodzi, a raczej pomoże. Efekt jest taki, że tzw. dziennikarze albo się boją, albo nie chcą zadawać odważnych pytań, żeby rzetelnie informować o różnych problemach. A gdy już coś wycieknie do obiegu publicznego, to temat ukazywany jest, jak w czasach peerelowskiej cenzury. Tak, żeby tylko nie narazić się elicie.

Prawo i Sprawiedliwość oraz Partia Razem Jarosława Gowina chcą „przewietrzyć” Polskę, rozbijając scementowane od lat lokalne układy, które ugruntowały się dlatego, że pewna grupa osób ma dostęp do publicznych pieniędzy i stanowisk. Jednym z środków do realizacji tego zamierzenia ma być wprowadzenie dwukadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów. Czy ów środek okaże się skuteczny? Tego nie wiadomo, a opinie są podzielone. Ważne jest to, że motywy (jeśli oczywiście szczere) są słuszne.

Nasz portal chce z udziałem coraz liczniejszej rzeszy swoich Czytelników stworzyć biłgorajską mapę układów. Zamierzamy ukazać w niej powiązania osób, które zajmują ważne i mniej ważne, ale za to dobrze płatne stanowiska w państwowych urzędach, instytucjach, organizacjach i innych podmiotach. Chodzi nam przede wszystkim o powiązania rodzinne i partyjne, ale także koleżeńskie. Zachęcamy wszystkich, którzy nie godzą się z istniejącym stanem rzeczy i chcą kruszyć biłgorajski beton, by nadsyłali na nasz adres mailowy (wydawnictwo@izamarka.pl) informacje o takowych układach. Gwarantujemy anonimowość, ale prosimy o rzetelność. Piszcie do nas zwłaszcza o sytuacjach, w których widoczna jest zależność w układzie. Biłgorajską mapę układów opublikujemy na naszym portalu.

Marek Sztochel
piątek, 27 stycznia 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: