Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Tak się zyskuje przychylność mediów?

Na publikację w mediach ogłoszeń, obwieszczeń, materiałów promocyjnych, reklam, życzeń świątecznych i kondolencji w 2016 roku Starostwo Powiatowe w Biłgoraju wydało ponad 24 tysiące złotych, miasto Biłgoraj prawie 14 tysięcy złotych, a gmina Biłgoraj – blisko 8 200 złotych. Kwoty, które ujawniamy, mogą dać odpowiedź, dlaczego w jednym z lokalnych portali internetowych trudno o artykuły krytyczne wobec biłgorajskiego starostwa, a z powiatowej gazety nie sposób się dowiedzieć o sądowych przegranych burmistrza Janusza Rosłana.

 

W 2016 roku Starostwo Powiatowe w Biłgoraju, Urząd Miasta Biłgoraj i Urząd Gminy Biłgoraj wykupiły w gazetach, portalach internetowych i rozgłośni radiowej płaszczyznę reklamową i czas antenowy na łączną kwotę 46 tysięcy złotych. Najwięcej na publikację w mediach ogłoszeń, obwieszczeń, materiałów promocyjnych, reklam, życzeń świątecznych i kondolencji wydało starostwo – 24 111 złotych. Miasto Biłgoraj z publicznych pieniędzy przeznaczyło na ten cel 13 687 złotych, a gmina Biłgoraj – 8 197 złotych. Co prawda kwoty nie rzucają na kolana, ale to, kto dostał z tego skromnego tortu najwięcej, może dać odpowiedź w kwestii przychylności mediów wobec lokalnej władzy.

Portal internetowy bilgoraj.com.pl złośliwie określany jest przez internetowych hejterów jako „tuba medialna” Starostwa Powiatowego w Biłgoraju. Trudno w nim znaleźć teksty krytyczne wobec głównych władz starostwa. Być może osoby decyzyjne w starostwie nie dają mediom do tego powodów, ale jedno jest pewne – lwia część kwoty, którą powiat biłgorajski wpłacił w 2016 roku na konto mediów, przypadła właśnie portalowi bilgoraj.com.pl. Publikacja na tym portalu życzeń świątecznych, kondolencji, banerów reklamowych, tekstów promocyjnych i nagrań wideo kosztowała starostwo, a dokładnie podatników, aż 15 578 złotych. Jak się ta kwota ma do 223 złotych, które ze starostwa, w celu wykupienia życzeń świątecznych i kondolencji, wpłynęły na konto konkurencyjnego, ale nie mniej poczytnego serwisu bilgorajska.pl?

A jak biłgorajskie starostwo wspierało inne media? „Na podstawie Ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz. U. 2015 poz. 2031 ze zm.) były publikowane w Kronice Tygodnia obwieszczenia o wszczęciu postępowania w sprawie wydania zezwolenia na realizację inwestycji drogowej za kwotę łączną 3385 zł. Na mocy Ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 roku (Dz. U. 2016.2147 t.j., art. 35) zamieszczane były ogłoszenia w tygodniku lokalnym, w gazecie Nowa Gazeta Biłgorajska na kwotę 1 642 zł. Kondolencje w Nowej Gazecie Biłgorajskiej – 49 zł. Kondolencje i życzenia świąteczne w Tygodniku Zamojskim – 234 zł” – dowiadujemy się z pisemnej odpowiedzi, której udzieliła nam Magdalena Szewczuk, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Biłgoraju.

Ale to nie wszystko. Na przygotowanie i emisję audycji radiowych o tematyce „Wykorzystanie walorów przyrodniczych powiatu biłgorajskiego w turystyce i edukacji ekologicznej” Katolickie Radio Zamość otrzymało ze Starostwa Powiatowego w Biłgoraju 3 000 złotych.

Warto przypomnieć, że swego czasu dziennikarz portalu bilgoraj.com.pl Tomasz Ferens zatrudniony był jednocześnie w Starostwie Powiatowym w Biłgoraju na umowę zlecenie. Zastępował w roli rzecznika prasowego Magdalenę Szewczuk, która w tym czasie była na urlopie macierzyńskim. Media lokalne trąbiły o tym (o sprawie pisał m.in. tygodnik „Echa Roztocza”), ponieważ złamany został kodeks etyki dziennikarskiej. Niedopuszczalne jest bowiem podejmowanie przez dziennikarza stanowiska publicznego lub angażowanie się w działalność polityczną. Dziennikarz na stałe zatrudniony przez wydawcę lub stale współpracujący z redakcją nie może pełnić funkcji rzecznika prasowego albo doradcy polityka, partii politycznej, przedsiębiorcy, osoby publicznej, organizacji publicznej lub samorządowej.

Wydatki „medialne” miasta Biłgoraj mogą dać odpowiedź na pytanie, dlaczego po kolejnych przegranych w sądzie burmistrza Janusza Rosłana tygodnik lokalny „Nowa Gazeta Biłgorajska” milczy. Na konto tej gazety z Urzędu Miasta Biłgoraj wpłynęła w 2016 roku kwota 5 565, 35 zł. Miasto kupowało także powierzchnię reklamową i czas antenowy w innych mediach, ale kwoty z tym związane nie są już tak imponujące, może poza „Rzeczpospolitą”, która dostała 3 075 zł. Promocja w „Gazecie Wyborczej” kosztowała biłgorajskich podatników 799,50 zł, w „Kurierze Lubelskim” 861 zł, w „Dzienniku Wschodnim” 492 zł, w „Tygodniku Zamojskim” 939 zł, na portalu internetowym bilgorajska.pl 863 zł, w serwisie Infopublikator.pl 92,25 zł, a w Katolickim Radiu Zamość – 1 000 zł.

Gmina Biłgoraj nie miała aż tak dużych potrzeb „medialnych” w 2016 roku, jeśli chodzi o prasę i internet. Najwięcej zapłaciła „Rzeczpospolitej” i miesięcznikowi „Gospodarz. Poradnik Samorządowy”. Obie redakcje dostały od gminy Biłgoraj po 3 075 zł. Z gminnego budżetu dostało się także „Nowej Gazecie Biłgorajskiej” – 836,40 zł, „Kronice Tygodnia” – 805,06 zł, oraz portalom internetowym bilgorajska.pl – 288,75 zł, i bilgoraj.com.pl – 116,85 zł. Istotne w temacie jest to, że jednostki samorządu lokalnego w niektórych przypadkach mają ustawowy obowiązek zamieszczania ogłoszeń w prasie, np. odnośnie przeprowadzanego przetargu lub rokowania na zbycie nieruchomości.

MaSzt
środa, 8 lutego 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: