Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Pisać każdy może. Czy portal „Gazeta Zamojska” (zamojska.org) uważa swoich czytelników za niedouków i kretynów?

Biłgorajski poseł otrzymał prawo jazdy za łapówkę? Jeśli sensacyjne doniesienie portalu „Gazeta Zamojska” (zamojska.org) nie jest wyssane z palca, to sprawą powinny się zająć odpowiednie organy, a dziennikarz zasłużył na uznanie za wykrycie i odważne ujawnienie skandalu. Nie można jednak poważnie potraktować autora tegoż artykułu. Jawi się swoim czytelnikom jako totalny ignorant, który albo jest dyslektykiem, albo zwyczajnie zbagatelizował swoją edukację już na poziomie szkoły podstawowej. Bo nawet dzieci z „podstawówki” poprawniej władają językiem ojczystym w piśmie.

 

Kto jak kto, ale dziennikarze i inne osoby publikujące treści w przestrzeni medialnej powinny dbać o poprawność językową. W 1999 roku parlament przyjął ustawę o języku polskim. Na wstępie ustawodawca zaznaczył, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury. Zwrócił też uwagę na „doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania”. Najwyraźniej nie traktuje tego poważnie autor artykułu „Poseł na lewych kwitach”, opublikowanego na portalu „Gazeta Zamojska” (zamojska.org). Dla niego poprawność językowa to czarna magia. Coś, czego opanować w podstawowym zakresie nie jest w stanie. Oczywiście merytoryczna zawartość treści owego artykułu – to zupełnie inna kwestia.

 

TAK JĘZYKIEM POLSKIM POSŁUGUJE SIĘ REDAKCJA „GAZETY ZAMOJSKIEJ”

Poniżej prezentujemy w całości, z zachowaniem oryginalnej pisowni, treść artykułu „Poseł na lewych kwitach”, opublikowanego na portalu „Gazeta Zamojska” (zamojska.org). Kolorem czerwonym zaznaczyliśmy wszelkie błędy, by unaocznić, jak językiem ojczystym posługuje się autor tegoż artykułu. Znajomość zasad polskiej pisowni i interpunkcji jest doprawdy porażająca. Cóż, dożyliśmy czasów, w których dziennikarzem może być nawet totalny ignorant, niedostrzegający różnicy – jak to trafnie ujął profesor Jerzy Bralczyk – czy ktoś robi komuś łaskę, czy laskę.

Poseł na lewych kwitach

Poseł Piotr Olszówka Pis za łapówkę otrzymał prawo jazdy kategorii A i C

W ubiegłym tygodni komendant powiatowy policji w Biłgoraju przesłał wniosek do komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie w sprawie przejęcia sprawy podjecie działań mające na celu uchylenie immunitetu Posła. Sprawa jest z 2012 roku. Poseł zamiast zdać egzamin dał łapówkowe pracownikowi starostwa – panu Lewandowskiemu – który ponad 1 rok siedział w więzieniu za branie łapówek i wystawianie lewych praw jazdy. Proceder polegał na tym ze poseł wręczył urzędnikowi łapówkę a ten wystąpił z wnioskiem o wydanie prawa jazdy kategorii A i C bez zdania egzaminu państwowego. Sprawa jest od ponad rok czasu kamuflowana. Wszystkie osoby które miały nielegalne prawo jazdy zostali osądzeni. Oprócz posła???
Kampania wyborcza Posła Piotra Olszówki byłą finansowana i wspierana przez szefa gangu handlującego bronią Mariana Koiznę który został umieszczony w areszcie śledczym. Broń pochodziła z Bałkanów trafiała do polski i tym samym szlakiem byłą sprzedawana do Francji i Holandi i były z tego samego źródła dokonywane ataki terrorystyczne. Poseł Olszówka złożył wniosek pisemny do prokuratora w Przemyślu o natychmiastowe wypuszczenie szefa gangu z aresztu. Po wyjściu z aresztu Mariana Koizny Poseł Olszówka załatwił prace w urzędzie wojewódzkim w Lublinie Andrzejowi Kozinie, który jest synem szefa gangu handlującą bronią.
Syn Mariana Koziny – handlującego bronią kryminalisty jest radnym powiatowym z PiS – Andrzej Kozina.
Sprawa jest zamiatana pod dywan. Poseł Olszówka razem z Posłem Zawiślakiem z PiS podjęli pilne działania u komendanta wojewódzkiego Policji oraz szefa MSW żeby odwołać komendanta powiatowego policji w Biłgoraju dlatego zeby był inny i krył ich interesy.

MaSzt
wtorek, 18 kwietnia 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: