Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Myśliwy będzie sądzony za nieumyślne spowodowanie śmierci

Do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim wpłynął akt oskarżenia przeciwko 60-letniemu Tomaszowi R. z Zamościa. Prokuratura Okręgowa w Zamościu oskarżyła go o to, że rok temu w Dyniskach (gmina Ulhówek, powiat tomaszowski) podczas polowania nieumyślnie postrzelił śmiertelnie innego myśliwego. Oskarżonemu grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Tragiczne w skutkach polowanie odbyło się w sobotę, 7 listopada 2015 roku w Dyniskach (gmina Ulhówek, powiat tomaszowski). Organizowało je Koło Łowieckie nr 21 „Wilk” z Zamościa. Był to jeden z punktów programu obchodów jubileuszu 20-lecia koła. Oprócz tego miała się odbyć także msza święta, poświęcenie sztandaru oraz uroczysty obiad. W polowaniu wzięło udział dwudziestu myśliwych i piętnastu naganiaczy. W tym gronie był 59-letni wówczas Apolinary M. – mieszkaniec Zamościa, z zamiłowania pszczelarz i myśliwy. Około godz. 11.30 mężczyzna został postrzelony przez kolegę z koła łowieckiego, zamojskiego przedsiębiorcę Tomasza R.

Postrzelony myśliwy doznał masywnego krwotoku. Jeden z myśliwych, z zawodu lekarz, bezskutecznie próbował zatamować krwawienie. Niestety, Apolinary M. zmarł. Sprawą zajęła się początkowo Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim, a później – Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Prowadząca dochodzenie w tej sprawie prokuratura stwierdziła, że „podczas polowania Tomasz R. nie zastosował się do szeregu norm określonych w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 23 marca 2005 roku w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz”. Zdaniem prokuratury oskarżony oddał strzał w sytuacji, w której nie miał prawa do takiego działania. Strzałem tym ugodził bezpośrednio Apolinarego M., powodując jego śmierć. Śledczy ustalili, że wszyscy uczestnicy polowania byli trzeźwi.

Prokuratura oskarżyła Tomasza R. o nieumyślne spowodowanie śmierci. Zdaniem prokuratury 60-letni myśliwy nie zachował warunków bezpieczeństwa określonych w przepisach szczegółowych i z zajmowanego przez siebie stanowiska na linii myśliwych oddał strzał ze sztucera. Strzelił wzdłuż linii myśliwych, w kierunku biegnącego dzika. Tomasz R. nieumyślnie postrzelił Apolinarego M. w okolice prawego uda. Doszło do rozerwania tętnicy i żyły podkolanowej, wykrwawienia pokrzywdzonego oraz jego zgonu.

Tomasz R. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia. Nie kwestionował tego, że wystrzelony przez niego pocisk trafił w Apolinarego M. Przekonywał jednak, że nie naruszył reguł polowania, a pocisk musiał odbić się rykoszetem od gałęzi. Prokuratura twierdzi, że wyjaśnieniom oskarżonego przeczą zeznania świadków oraz opinia balistyczna. Według biegłych pocisk przed ugodzeniem pokrzywdzonego nie rykoszetował o żadną przeszkodę. Tomaszowi R. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności (artykuł 155 kodeksu karnego).

MaSzt
środa, 23 listopada 2016

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: