Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Ministerstwo Rozwoju zapozna się z kontrowersyjną decyzją Rady Miasta Biłgoraj

Polska. Tu nagminnie stosuje się odpowiedzialność zbiorową. Gdy władza nie ma pomysłu, jak sobie poradzić z problemem, to wprowadza zakazy. Jeden po drugim. Właśnie Rada Miasta Biłgoraj uchwaliła, że sklepy w tym mieście mogą być czynne od godz. 5 do 23. Chodzi o ograniczenie możliwości zakupu alkoholu w nocy. Wracają czasy PRL. Władza ludowa regulowała zakazami wszystko. Także czas, kiedy obywatel może nabyć alkohol. Radni Biłgoraja posunęli się dalej. Zadecydowali o której godzinie i gdzie można będzie w Biłgoraju robić zakupy, bo nie chodzi o zakaz nabywania tylko alkoholu, lecz zamknięcie sklepów. Decyzja miejskich radnych faworyzuje m.in. właścicieli stacji paliw i lokali gastronomicznych. Tam będzie można dokonywać zakupów całą noc.

 

W Biłgoraju po godz. 23 alkohol będzie można nabyć tylko na stacjach paliw i w lokalach gastronomicznych. Te placówki mogą być czynne całą dobę. Sklepy o godz. 23 właściciele będą musieli zamknąć najwcześniej do godz. 5. Taką decyzję podjęli w środę, 29 marca biłgorajscy radni miejscy uchwałą w sprawie ustalenia czasu pracy placówek handlu detalicznego na terenie Biłgoraja. Powód? Chodzi o ograniczenie możliwości zakupu alkoholu w godzinach nocnych. O wprowadzenie ograniczeń związanych z czasem otwarcia placówek handlu detalicznego wnioskowała m.in. Komenda Powiatowa Policji w Biłgoraju. – Policja swoje stanowisko uzasadnia tym, że jeśli punktów sprzedaży alkoholu w mieście będzie mniej, to wtedy łatwiej je będzie kontrolować, również pod kątem sprzedaży alkoholu osobom nieletnim i nietrzeźwym – wyjaśniał podczas środowej sesji Rady Miasta Biłgoraj zastępca burmistrza Michał Dec.

REKLAMA

akademia GOL

 

Wiceburmistrz Michał Dec przekonywał, że uchwała w sprawie ustalenia czasu pracy placówek handlu detalicznego na terenie Biłgoraja ograniczy częste zakłócanie ciszy nocnej i niszczenie mienia społecznego przez osoby, które wbrew zakazowi spożywają alkohol w miejscach publicznych. Z kolei radna Regina Rogowska poinformowała, że w Biłgoraju działa obecnie 65 punktów sprzedaży alkoholu. Przekonywała, że jest to zbyt duża liczba, a ograniczenie jej ułatwi pracę policji. Za przyjęciem uchwały, by w Biłgoraju placówki handlu detalicznego mogły być czynne w godz. od 5 do 23 głosowało siedmioro radnych. Taka sama liczba radnych wstrzymała się od głosu. Nikt nie był przeciw, ale słychać było kilka głosów rozsądku. Radna Renata Socha wnioskowała o odroczenie decyzji i przedyskutowanie sprawy (zastępca burmistrza Michał Dec przyznał, że konsultacji nie było, a jedynie rozmowy z dzielnicowymi i wybranymi mieszkańcami). Radna Renata Socha zwróciła uwagę na istotą sprawę konkurencyjności. Otóż uchwała faworyzuje stacje paliw i lokale gastronomiczne. Tam alkohol będzie można nabyć przez całą noc, oczywiście najczęściej w wyższej cenie, zwłaszcza w lokalach gastronomicznych.

Grzegorz Koszałka, właściciel popularnego w Biłgoraju sklepu z alkoholem „Markosz” kontaktował się w tej sprawie z Ministerstwem Rozwoju. Zapowiedział, że – zgodnie z zaleceniami przedstawiciela tego resortu – jeszcze dziś wyśle do ministerstwa uchwałę, którą wczoraj podjęli biłgorajscy radni. – Przedstawiciele ministerstwa sprawdzą, czy uchwała jest zgodna z ustawą o konkurencyjności i innymi ustawami. Uważam, że podjęta przez biłgorajskich radnych uchwała godzi w wiele rzeczy, w które nie powinna. Przede wszystkim chodzi o ograniczenie konkurencyjności. Przecież niedaleko od sklepów, które trzeba będzie po godzinie 23 zamknąć, są stacje paliw. Być może ta uchwała zostanie zaskarżona. Została wprowadzona szybko i bez żadnych konsultacji – powiedział Grzegorz Koszałka.

Podczas sesji radna Renata Socha zwróciła także uwagę na kwestię zatrudnienia. Grzegorz Koszałka przyznał, że wprowadzenie w życie uchwały, nakazującej zamknięcie sklepów o godz. 23, spowoduje straty. Konsekwencją może być zwolnienie jednego z pracowników. – Nie dokonałem jeszcze szacunku ewentualnych strat, ale niewątpliwie będę musiał reagować, gdy czas pracy naszego sklepu zmniejszy się o cztery godziny dziennie – stwierdził Grzegorz Koszałka.

MaSzt
czwartek, 30 marca 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: