Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Łada 1945 Biłgoraj – MKS Ryki 4:0 (0:0). Z nieba lało, Łada też lała

LUBELSKA IV LIGA. Piłkarze Łady 1945 Biłgoraj udanie przywitali się z własną publicznością w nowym sezonie. W pierwszym w obecnych rozgrywkach meczu na stadionie OSiR w Biłgoraju podopieczni trenera Ireneusza Zarczuka wygrali z MKS Ryki 4:0 (0:0). Strzelanie goli zaczął w drugiej połowie Karol Misiarz, poprawił Paweł Nawrocki, a rywala dwoma trafieniami dobił Jurij Perin. Ta część meczu rozgrywana była podczas ulewy.

 

Łada 1945 Biłgoraj rozpoczęła sezon od dwóch meczów wyjazdowych. Dopiero w trzeciej kolejce przyszło jej grać po raz pierwszy na własnym stadionie. Zespół z Biłgoraja przywitał się ze swoja publicznością najlepiej, jak tylko mógł. Wygrał 4:0 (0:0). Trzeba jednak przyznać, że rywal nie był zbyt wymagający. MKS Ryki to beniaminek IV ligi, w dodatku mający w niedzielę kłopoty kadrowe – w protokole meczowym wpisanych było tylko dwunastu zawodników tego zespołu. Nie umniejsza to jednak sukcesu Łady. Gospodarze też mieli swoje problemy. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać Grzegorz Mulawa i Iwan Oleksiuk, a więc piłkarze stanowiący trzon biłgorajskiej defensywy. Ten pierwszy nabawił się lekkiego skręcenia stawu skokowego podczas meczu z Kłosem Gmina Chełm. Z tego powodu został w końcówce spotkania w Rożdżałowie zmieniony w składzie przez II trenera Marcina Palucha.

W pierwszej połowie bramki nie padły, ale tylko dlatego, że Łada była nieskuteczna. – Mieliśmy sporo sytuacji podbramkowych, ale ich nie wykorzystaliśmy. Mało brakowało, by to się zemściło, bo rywale mieli jedną, ale za to bardzo groźną sytuację, którą mgli nas skarcić – przyznaje Ireneusz Zarczuk, trener Łady. W drugiej połowie gości lani byli podwójnie – przez ulewę, a także przez gospodarzy, którzy w końcu odzyskali skuteczność. Najpierw gola strzelił Karol Misiarz (na zdjęciu), prowadzenie podwyższył Paweł Nawrocki, a przyjezdnych dwoma trafieniami dobił Jurij Perin. – Nie mogę powiedzieć, że po zdobyciu pierwszej bramki w stu procentach kontrolowaliśmy to, co dzieje się na boisku. Dążyliśmy jednak do podwyższenia prowadzenia. I to nam się udało. Po drugiej bramce goście jakby stracili wiarę w możliwość uzyskania korzystnego wyniku. A my dalej graliśmy swoje. Gola bardzo chciał strzelić Jurij Perin. W poprzednim meczu, z Kłosem, miał kilka okazji do zdobycia bramki, ale nie udało mu się tego dokonać. Teraz strzelił dwa gole. Drugi – to był istny majstersztyk. Uderzył bardzo ładnie, mocno, technicznie, z trudnej pozycji. Piłka trafiła w okienko, odbijając się od poprzeczki – komentuje trener Ireneusz Zarczuk.

Po trzech meczach Łada ma na koncie sześć punktów. Zajmuje w tabeli szóste miejsce. MKS jest przedostatni, piętnasty. W tym sezonie jeszcze punktów nie zdobył. W czwartej kolejce zespół z Biłgoraja zagra w Lublinie na Wieniawie. W sobotę, 26 sierpnia o godz. 16 zmierzy się tam z Lublinianką, zajmującą siódme miejsce z dorobkiem pięciu punktów. MKS uda się do Rożdżałowa na mecz z Kłosem Gmina Chełm (początek spotkania – w niedzielę o godz. 17).

 

Łada 1945 Biłgoraj – MKS Ryki 4:0 (0:0)

niedziela, 20 sierpnia 2017 Biłgoraj

SKŁAD ŁADY Łukasz Szawara – Michał Mielniczek (60 Bartłomiej Myszak), Paweł Sobótka, Dariusz Kuliński, Mirosław Poliwka – Karol Misiarz (74 Mirosław Bielak), Damian Chmura (84 Marcin Paluch), Piotr Mazurek, Paweł Nawrocki, Arkadiusz Czok (79 Marcin Dycha) – Jurij Perin
TRENER Ireneusz Zarczuk

GOLE 1:0 Karol Misiarz 67, 2:0 Paweł Nawrocki 74, 3:0 Jurij Perin 81, 4:0 Jurij Perin 85
ŻÓŁTE KARTKI Arkadiusz Czok, Paweł Sobótka (Łada), Dawid Osojca (MKS)
SĘDZIOWAŁ Radosław Sieraj (Chełm)

MaSzt
poniedziałek, 21 sierpnia 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: