Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II rozpoczyna dziś setny rok działalności. O uczelni opowiada dr Adam Balicki

27 lipca 1918 roku Zjazd Biskupów Królestwa Polskiego powołał Uniwersystet Lubelski, który dziesięć lat później przyjął nazwę Katolicki Uniwersytet Lubelski. Nietrudno policzyć, że dziś ta renomowana uczelnia rozpoczyna setny rok swojej działalności. Jednym z najbardziej znanych absolwentów KUL rodem z Biłgoraja jest dr Adam Balicki, który do niedawna był wykładowcą na tejże katolickiej uczelni, a obecnie jest dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju. Adam Balicki opowiada nam o uczelni.

 

Adam Balicki długo zastanawia się, by odpowiedzieć na pytanie o znanych absolwentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, pochodzących z Biłgoraja. Janusz Palikot? Studiował na Wydziale Filozofii KUL, ale uczelni nie ukończył. Zresztą, wróg krzyża w szkołach i instytucjach publicznych, antyklerykał i naczelny „antykatol” Polski jako student renomowanemu lubelskiemu uniwersytetowi sławy nie przynosi. – Janusz Palikot studiował dużo wcześniej niż ja. Nie miałem okazji się z nim spotkać ani jako student, ani później. Doprawdy, nie jestem w stanie wymienić ani jednego nazwiska. Większość osób z biłgorajskiego środowiska nauczycielskiego i samorządowego, których znam, kończyła UMCS – wzdycha dr Adam Balicki, absolwent i były wykładowca KUL, obecnie dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju.

Studiowanie na KUL w czasach PRL było niemodne. Uczelnia była celem ataków władz komunistycznych. Ciosem wymierzonym w uczelnię była nacjonalizacja podstawowego źródła jej finansowania, którym był liczący 7 tysięcy hektarów majątek rolny Fundacji Potulickich w Potulicach koło Nakła (dziś jest to woj. kujawsko-pomorskie). Uniwersytet był stale inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Władze komunistyczne utrudniały życie studentom i wykładowcom, publikacje uczelni były cenzurowane. – Osobom z dyplomem KUL trudno było znaleźć pracę – wspomina Adam Balicki. Dopiero lata dziewięćdziesiąte przyniosły poprawę sytuacji. Uczelnia zaczęła dostawać wsparcie z budżetu państwa. Dzięki temu mogła rozwijać bazę dydaktyczną. Przybyły nowe Collegium. Długo była jednak w tyle za UMCS pod względem statystyk dotyczących liczby studentów i kierunków kształcenia, ale nigdy nie ustępowała mu pod względem jakości nauczania. Uchodziła raczej za uczelnię elitarną, do której niełatwo było się dostać. – Dlaczego wybrałem KUL? Bo to bardzo renomowana uczelnia, o bardzo bogatych tradycjach, bardzo dobrej atmosferze i wysokim poziomie nauczania – mówi Adam Balicki.

Studia na KUL Adam Balicki rozpoczął w 1996 roku. Zdecydował się na historię. Dwa lata później kształcił się już na dwóch kierunkach. Oba ukończył. A później zrobił na KUL doktorat w Katedrze Historii Ustroju i Administracji Polski pod kierunkiem prof. Stanisława Olczaka. Napisał pracę „Problematyka wyznaniowa w pracach Sejmu Ustawodawczego w latach 1919-1922”. – Historię wybrałem z pasji. To mój wielki konik. Zawsze chciałem być nauczycielem historii. I udało mi się te dziecięce marzenia zrealizować. Na prawo zdecydowałem się bardziej z rozsądku niż idąc za głosem serca. Wiedziałem, że po tym kierunku będzie łatwiej o dobrą pracę. Właśnie na wydziale prawa pracowałem jako adiunkt od 1 października 2007 roku, aż do 31 sierpnia 2016 roku, gdy zostałem dyrektorem ZSZiO w Biłgoraju – mówi Adam Balicki, autor licznych publikacji z zakresu prawa oświatowego.

O indeks na KUL w połowie lat dziewięćdziesiątych nie było tak łatwo, jak dzisiaj. – Żeby się dostać, musiałem zdać egzamin wstępny z bardzo dobrym wynikiem, ponieważ samo pozytywne zaliczenie nie wystarczało do przyjęcia. Na jedno miejsce było czterech lub czasem więcej chętnych. Czasy się zmieniły. Dziś uczelnie biorą każdego, kto się tylko zgłosi. Aby miał zaliczoną maturę. Uczelnie muszą zabiegać o chętnych do studiowania – opowiada Adam Balicki. – Za moich czasów na KUL studiowały osoby z najdalszych zakątków Polski. Bliżej miały do innych uczelni, ale wybierały KUL ze względu na jego renomę. Za czasów PRL KUL był jedyną uczelnią, która nie zakłamywała historii. Niestety, z tego powodu uniwersytet nie mógł się rozwijać – dodaje.

Niełatwo było także o materiały do nauki. Dziś studentom wystarczy wpisać odpowiedni zwrot w internetowej wyszukiwarce, by zdobyć wszystko, czego potrzebują. Wtedy trzeba było przesiadywać godzinami w bibliotece. – Podstawą była praca w bibliotece. Dostęp do wiedzy był bardzo trudny. Trudno było dostać niektóre pozycje. Biblioteka posiadała jeden, czasem dwa egzemplarze danej pozycji. Trzeba było się zapisać na listę w kolejce, by skorzystać z publikacji. Niektóre udawało się skserować. Teraz biblioteki świecą pustkami, zwłaszcza podczas wakacji. Niektóre uczelnie w okresie wakacji całkiem zamykają swoje biblioteki – mówi Adam Balicki. I wspomina niepowtarzalny – jego zdaniem – zapach kawy, pitej w barku Biblioteki Uniwersyteckiej KUL przy ul. Chopina. – W żadnym innym miejscu kawa mi tak nie smakowała, jak tam – twierdzi.

Kwitło życie kulturalne. – Chętnie uczestniczyliśmy w licznych wydarzeniach kulturalnych, bo dzięki temu mogliśmy uzupełniać swoją wiedzę i umiejętności, a także się rozwijać. Byłem stałym bywalcem w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Uwielbiałem wystawiane tam spektakle – wspomina Adam Balicki. Twierdzi, że KUL wyróżnia wyjątkowa atmosfera, wynikająca z katolickiego charakteru uczelni. – Uniwersytet kładzie duży nacisk na etykę i moralność. Nawet na kierunkach ścisłych jest mnóstwo elementów humanistycznych i przedmiotów katolickich. Żeby być przyjętym, trzeba przedłożyć zaświadczenie i opinię od swojego proboszcza. Studiują też osoby niewierzące lub wyznające inną religię, jeśli tylko godzą się na panujące zasady i katolicki charakter uczelni – tłumaczy Adam Balicki. Naukę na KUL poleca tym wszystkim, którzy chcą zdobyć rzetelną wiedzę, poszerzyć swoje horyzonty i pragną poznać wspaniałych ludzi.

MaSzt
czwartek, 27 lipca 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: