Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

EWA MONASTYRSKA

„Inny świat” w systemie edukacji

FELIETON. Reforma edukacji wyłoniła z nas to, co mamy w sobie najgorsze. Złośliwości, niechęć do drugiego człowieka, wypraszanie „niewygodnych” osób ze spotkań dotyczących owej reformy, a nawet próby nagabywania. To nasza narodowa natura czy próba przetrwania?

czytaj więcej

EWA MONASTYRSKA

Turystę chlebem, sąsiada mieczem

O tym, że było lato wszyscy powoli zapominamy. Przyjęliśmy na Roztoczu rzesze turystów, pożegnaliśmy ich, i jesteśmy zadowoleni z wykonanej pracy. Ale czy było im u nas dobrze? Czy jesteśmy dobrymi gospodarzami?

czytaj więcej

EWA MONASTYRSKA

Miał kto stanąć w mojej obronie

Sejm odrzucił kolejny projekt ustawy dotyczącej aborcji. Nie oznacza to, że temat można już zamieść pod dywan albo uznać za nieaktualny. On wciąż jest żywy. Nie ustają dyskusje i spory. Dlaczego? Bo nie ma niczego ważniejszego niż życie ludzkie. Zachęcamy do przeczytania felietonu Ewy Monastyrskiej, która opowiada się po stronie życia, a nie śmierci.

czytaj więcej

EWA MONASTYRSKA

Szum o księdza

Wokół księdza Pawła Słonopasa z Bondyrza (gmina Adamów) zrobiło się głośno już jakiś czas temu. Biskup Marian Rojek postanowił przenieść go po 25 latach pełnienia tam funkcji proboszcza do parafii w Krowicy, niedaleko Lubaczowa.

czytaj więcej

EWA MONASTYRSKA

500 plus. Chwała czy chała?

17 lutego zapadła ostateczna decyzja o wprowadzeniu w życie programu „Rodzina 500 plus”. Minęło już blisko pół roku. Wrzawa na temat wypłacanych w ramach tego programu pieniędzy nie mija.

czytaj więcej

MARKOWE TEKSTY
Marek Sztochel
  • To była prowokacja!

    Niektórzy się ze mną zgadzali, jedni w zupełności, inni tylko częściowo. Ale byli też tacy, którym z nerwów głowy się zagotowały. Padło wiele mocnych słów, włącznie z „groźbami” o zaprzestaniu czytania portalu „Echa Roztocza” (echaroztocza.pl). Moje odpowiedzi udzielone anonimowym korespondentom we wczorajszym artykuje „Ludzie donosy piszą” wywołały burzę w zamojskim środowisku sportowym. Mój telefon, używany do celów służbowych, nie milkł przez całą niedzielę aż do późnych godzin wieczornych. Temat Andrzeja Swachy i Wiesława Wieczerzaka był naprawdę gorący, przeprowadziłem ponad dwadzieścia długich rozmów. Napłynęło też wiele maili. Wczoraj prowokacyjnie odpowiedziałem tylko anonimowym donosicielom, częściowo wbrew własnym poglądom i spostrzeżeniom. Teraz przedstawiam odpowiedź oficjalną, a wkrótce zamieszczę opinie i uwagi różnych osób związanych z zamojską piłką nożną, bardziej obeznanych w temacie niż ja.

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: