Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

Dlaczego środowisko biłgorajskich ciężarowców chce zmiany burmistrza?

W życiu bardziej popłaca pokora i uległość niż śmiałość i niezależne wypowiadanie własnych sądów. Postawę pokornego cielęcia wobec burmistrza Janusza Rosłana przyjęły prawie wszystkie stowarzyszenia sportowe, działające w Biłgoraju. Wszyscy narzekają, że Janusz Rosłan nie wspiera sportu w takim zakresie, jak powinien, ale nie chcą o tym mówić oficjalnie, by – jak tłumaczą – w kolejnym roku nie stracić ani złotówki z tego, co miasto przyznaje z publicznego budżetu. Tylko przedstawiciele biłgorajskiego środowiska podnoszenia ciężarów nie kryją niechęci do głównego włodarza miasta. Mają odwagę jawnie krytykować burmistrza. Bojkotują jego nagrody dla sportowców. Dlaczego ludzie biłgorajskich ciężarów chcieliby w przyszłorocznych wyborach samorządowych zmiany na posadzie burmistrza?

 

Zdzisław Żołopa, Henryk Wybranowski i inni przedstawiciele biłgorajskiego środowiska podnoszenia ciężarów powoli stają się czarnym ludem sportu w mieście. A to dlatego, że jawnie ośmielają się krytykować burmistrza Janusza Rosłana za jego podejście do sportu i domagają się zwiększenia środków, przekazywanych z miejskiego budżetu na działalność stowarzyszeń sportowych. Działacze i trenerzy innych dyscyplin sportowych przyjęli postawę pokornego cielęcia. Zgadzają się z tym, że miasto nie wspiera sportu w odpowiednim zakresie, ale mówić o tym w krytycznych słowach są skłonni tylko nieoficjalnie. Wychodzą z założenia, że w życiu bardziej popłaca pokora i uległość niż śmiałość i niezależne wypowiadanie własnych opinii. Ciężarowcy wyłamali się z tego schematu. – Przecież my nie walczymy o wyższą pensję dla Żołopy, Wybranowskiego i Strzałki, tylko o pieniądze dla młodzieży, często biedniej lub ze środowiska na pograniczu patologii, by mogła realizować swoje pasje sportowe i się rozwijać. Nie wykrzykujemy o kasę tylko na podnoszenie ciężarów. Chcemy natomiast, by wszystkie dyscypliny sportowe w naszym mieście były finansowane w większym zakresie – mówi Zdzisław Żołopa, prezes Znicza Biłgoraj, działacz podnoszenia ciężarów.

Swoją wypowiedź Zdzisław Żołopa uzasadnia liczbami. – Dziesięć lat temu miasto przeznaczało na kluby sportowe 400 tysięcy złotych, a w tym roku – 380 tysięcy złotych. A przecież przez te dziesięć lat pieniądz się zdewaluował. Nic dziwnego, że sport w naszym mieście podupadł, skoro jest niedofinansowany. W Chełmie tylko jedna sekcja piłkarska otrzymała dotację w wysokości 400 tysięcy złotych. Biłgoraj od wielu lat przeznacza na kluby sportowe o wiele mniejsze pieniądze niż inne porównywalne liczebnością miasta. Od dwudziestu lat stypendia dla sportowców w Biłgoraju są na takim samym poziomie. A przecież Biłgoraj nie jest biednym miastem, budżet ma dosyć wysoki. Ważne są chodniki i drogi, ale bardziej istotny jest człowiek. Ktoś o tę naszą usportowioną młodzież musi się upominać, choć rzeczywiście wiąże się to z wieloma przykrościami i dyskryminacją. Nieprzypadkowo zostałem pozbawiony kierowniczego stanowiska pracy OSiR, na które przywrócił mnie sąd. Także nieprzypadkowo nie wybrano mnie do społecznej komisji sportu, w której byłem przez tyle lat – mówi Zdzisław Żołopa.

REKLAMA

akademia GOL

 

Niedawno Janusz Rosłan przyznał biłgorajskim sportowcom nagrody finansowe za 2016 rok. Sekcja podnoszenia ciężarów Znicza nie złożyła jednak stosownego wniosku, więc czołowi jej zawodnicy zostali pominięci na liście laureatów. Bojkot nagród burmistrza został źle przyjęty przez biłgorajskie środowisko sportowe. – Skrzywdzili młodzież, kosztem własnych rozgrywek politycznych – słychać było w mieście. Tymczasem ciężarowcy mają swoje argumenty. – Rok temu złożyliśmy dziewięć wniosków. Czterech naszych zawodników miało w 2015 roku zbliżone osiągnięcia. Na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży Marcin Zwolak wywalczył srebrny medal, a Katarzyna Rak i Mateusz Sokołowski zdobyli brązowe medale. Z kolei Agnieszka Rak zdobyła brązowy medal na mistrzostwa Polski młodziczek. Kasia i Agnieszka dostały nagrodę burmistrza, a Marcin, który osiągnął większy sukces, został pominięty. To była jawna niesprawiedliwość – twierdzi Henryk Wybranowski, szkoleniowiec biłgorajskich sztangistów.

Działacze Znicza mówią, że domagali się ustalenia jasnych kryteriów przyznawania nagród. Twierdzą, że ich pisma, wysyłane w tej sprawie do miejskiej komisji sportu, nie doczekały się odzewu. – Nagrody powinny być przyznawane według ustalonych, przejrzystych i czytelnych reguł, a nie na zasadzie czyjegoś widzimisię. Dwa razy upraszaliśmy komisję sportu o spotkanie i rzeczową dyskusję. Odpowiedzi nie dostaliśmy. W tym roku postanowiliśmy zbojkotować nagrody burmistrza, by w ten sposób zademonstrować swoje niezadowolenie ze sposobu wyłaniania laureatów – wyjaśnia Zdzisław Żołopa. Trener Henryk Wybranowski zapewnia, że jego podopieczni, którzy mogliby nagrodę finansową od burmistrza dostać, nie byli stratni (wyróżnieni sportowcy otrzymali po tysiąc złotych). Sam ufundował im takowe nagrody. – Sprawę konsultowałem ze swoimi zawodnikami. Poparli mnie w bojkocie nagród. A gdy im powiedziałem, że sam ich nagrodzę, to mi przyklasnęli. Skąd wziąłem pieniądze? Z własnej pensji i emerytury – mówi trener Henryk Wybranowski.

Zdzisław Żołopa zwraca uwagę na to, jak wiele Biłgoraj zyskuje dzięki ciężarowcom. – Co roku, za dobre wyniki naszych młodych sportowców w ogólnopolskim współzawodnictwie dzieci i młodzieży, Polski Związek Podnoszenia Ciężarów przekazuje nam sprzęt sportowy wart przeszło 20 tysięcy złotych. Wśród mieszkańców Biłgoraja modne są sporty siłowe. Ludzie, którzy nie uprawiają podnoszenia ciężarów w naszym klubie, korzystają nieodpłatnie ze sprzętu, zgromadzonego w naszej siłowni. Ten sprzęt wart jest ponad 500 tysięcy złotych. Jedna sztanga kosztuje kilkanaście tysięcy. Niedawno dostaliśmy z PZPC za darmo pięć sztang, a teraz czekamy na kolejne. My tego nie zachowujemy tylko dla siebie. Warto też zauważyć, jak duże pieniądze zostają w Biłgoraju, gdy organizujemy duże imprezy w podnoszeniu ciężarów. W październiku organizowaliśmy mistrzostwa Polski młodzików. Przyjechali ludzie z całej Polski. Biłgorajskie internaty, hotele i bazy gastronomiczne zarobiły ponad 300 tysięcy złotych. Najważniejsze jest jednak to, że nasza sekcja pełni rolę wychowawczą dla młodzieży. To przykre, że ludziom, którzy to robią dla miasta i jego mieszkańców nie pomaga się, tylko rzuca kłody pod nogi. Samorząd ma ustawowy obowiązek wspierania inicjatyw na rzecz mieszkańców, a nie tłumienia ich poprzez ograniczenie wsparcia – mówi Zdzisław Żołopa.

Osoba z biłgorajskiego środowiska sportowego, dobrze zorientowana w politycznych realiach miasta mówi nam, że jest zniesmaczona konfliktem na linii Janusz Rosłan – Zdzisław Żołopa. – Przecież jeszcze niedawno obaj byli w świetnych relacjach. Widać było ich zażyłość. Razem pili wódkę na imprezach, nawzajem klepali się po plecach. Janusz na imieninach u Zdzicha grał na organach i śpiewał. Wtedy Zdzichowi nie przeszkadzało, że jednorazowe stypendia dla sportowców wynoszą łącznie 10 tysięcy złotych. Że miasto za mało daje kasy na kluby sportowe. Wszystko było w porządku. Tylko teraz burmistrz jest zły? – dziwi się nasz zaufany informator.

Zdzisław Żołopa potwierdza swoją dawną komitywę z burmistrzem Januszem Rosłanem. Co ich poróżniło? – Wybory w 2014 roku – twierdzi Zdzisław Żołopa. Kiedyś startował z komitetu wyborczego Janusza Rosłana. W ostatnich wyborach samorządowych poparł jednak Piotra Szeligę. Kandydował z jego komitetu „Razem dla Biłgoraja”. – Poszedłem w jednym szeregu z Piotrem Szeligą, by walczyć o jak najwyższy budżet dla biłgorajskich sportowców. Wiedziałem, że z Janusza Rosłana nie da się już nic więcej dla klubów sportowych wykrzesać, bo on nie należy do miłośników sportu – mówi Zdzisław Żołopa. Środowisko biłgorajskich ciężarowców liczy na dobrą zmianę w 2018 roku. – Oczywiście jestem bezwzględnie za nową osobą na posadzie burmistrza. Liczę na to, że w Biłgoraju w końcu wykreuje się jakiś kandydat na burmistrza, dla którego sport będzie miał zdecydowanie większe znaczenie niż dla Janusza Rosłana – mówi Zdzisław Żołopa.

MaSzt
środa, 29 marca 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: