Ani w lewo, ani w prawo, tylko obiektywnie

74 rocznica bitwy pod Lasowcami

Bitwa partyzancka, stoczona 4 lutego 1943 w pobliżu wsi Lasowce (obecnie Lasowe, część wsi Stara Huta w gminie Krasnobród), zakończyła się porażką partyzantów z oddziału Armii Krajowej porucznika Piotra Złomańca „Podlaskiego”. Zginęło wówczas 35 partyzantów I Kompanii 9 Pułku Piechoty Armii Krajowej oraz 8 mieszkańców wsi Lasowce. Uroczystości związane z 74 rocznicą tej bitwy odbyły się w sobotę, 4 lutego obok Pomnika Poległych Żołnierzy AK w Lasowcach [fotoreportaż Ewy Monastyrskiej].

 

Mieszkańcy małej wioski zwanej Lasowcami (gmina Krasnobród) nie pozwalają zaginąć historii Polski walczącej. Podczas uroczystości upamiętniających poległych w bitwie pod Lasowcami, w walce z Niemcami, partyzantów i mieszkańców przypomniano historię wysiedleń oraz tak zwanego „powstania zamojskiego”. – Naród, który nie pamięta swojej historii, nie jest godzien nazywać się narodem – powiedział ksiądz Artur Sokół podczas obchodów upamiętniających bitwę pod Lasowcami.

W uroczystościach uczestniczył m.in. wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. – Gdy miałem 18 lat, rozmawiałem ze starszymi Włochami podczas gry w karty. Większość mi współczuła. Mówili: „to biedny Polak”. Siedział tam ponad 80-letni pan, Włoch, który powiedział „być Polakiem, to jest zaszczyt”. Zapytałem go, dlaczego? Odpowiedział mi: „Służyłem z żołnierzami Andersa, którzy wyzwalali wschodnią część Włoch i widziałem wielkich żołnierzy, którzy każdego ranka zaczynali dzień mszą świętą polową. Każdego ranka modlili się, by dojść do swojej ojczyzny. Być Polakiem, to jest zaszczyt – wspominał wojewoda Przemysław Czarnek.

Według wojewody Polacy nie zawsze potrafią być dumni z tego, kim są. – Czy państwo słyszeliście kiedyś o wielkim polskim filmie, wysokobudżetowym, o Monte Casino, o szlaku bojowym Andresa? Czy słyszeli państwo o filmie o Dywizjonie 303? Film ten powstaje dopiero po 30 latach od odzyskania niepodległości. Nie chwalimy się tym, co wielkie w naszej Ojczyźnie. Jeśli my pokazujemy wyłącznie ciemne cechy naszego narodu jako antysemitów, szmalcowników, autorów pogromów żydowskich, to trudno się dziwić, że później agencje światowe mówią o „polskich obozach koncentracyjnych”. To nazywam polityką wstydu, którą nam narzucono przez ostatnie lata. Takie wydarzenia jak dzisiejsze powodują, że jestem dumny, bo Zamojszczyzna czuje patriotyzm i widzi swoich bohaterów. Dziękuję wam za to, bo to jest pedagogika dumy – powiedział Przemysław Czarnek.

Podczas homilii ksiądz Artur Sokół podkreślił, że zarówno partyzanci, jak również mieszkańcy poświęcili swoje młode i dojrzałe życie, dla ratowania Ojczyzny, co było najwyższym wymiarem miłości.

EMka
niedziela, 5 lutego 2017

NASI KOMENTATORZY

© Echa Roztocza 2016 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wykonanie: